Follow your passion Kejsi

Follow your passion

Follow your passion Życie jest piękne, jeśli żyć się umie! Jeszcze miesiąc, no może dwa miesiące temu, gdyby ktoś powiedział mi, że będę miała możliwość...

[BLOG] #101 Tym razem pokonało mnie chroniczne zmęczenie

Gdy po raz trzydziesty przewinąłem cały twitterowy feed i nie natknąłem się na nic ciekawego, pomyślałem sobie, że to zrobię. I tak oto zabrałem...
Tsubsasa

[BLOG] #63 Już za cztery lata, już za cztery lata…

Dzieje się. Dzieje się na tym mundialu, a jeszcze pierwsza kolejka grupowa się nie skończyła. Niemcy na tarczy. Brazylia, w kronikach nie będzie przegrana,...
Doro Poker Fever

[BLOG] #39 Zapraszam do wspólnej zabawy na Poker Fever

Niech nie zmylą Was te dwa kufle piwa. Drugi przystanek Poker Fever będzie dla mnie maratonem trzeźwości. Nazywam się Doro. Będę dla Was relacjonował...

[BLOG] #5 Słowo na niedzielę

Niedziela, z jednej strony dzień święty dla każdego turniejowego grindera - a już w ogóle w czasie trwania festiwali Powerfest, WCOOP oraz Super XL -...

[BLOG] #118 Gdy łowca zamienia się w ofiarę

Dzisiejszy wpis na blogu jest ilustracją dwóch zdarzeń, w których popełniłem błąd. To historia o nadmiernym przywiązywaniu się do obserwacji/notatek/oznaczeń graczy i o utracie...
Kermit

[BLOG] #74 Czy ja Wam zabraniam pić w czasie gry? Ładujcie z głową!

Czy poker i picie alkoholu idą ze sobą w parze? Jestem zdania, że nie, chociaż przez wiele lat myślałem, że "browarkowanie" to nieodłączny element...
doro

[BLOG] #22 – Rzućmy wszystko i jedźmy w Bieszczady – część pierwsza

W 2017 roku serdecznie wita Was pokerzysta (bez bankrolla) i zaprawiony w bojach miłośnik górskich wędrówek (bez sprzętu, z którego biali ludzie korzystają podczas...

[BLOG] #143 Pokerowe monopoly – Grind pod napięciem! (#3)

Działo się to w ostatnią niedzielę. Jak wiecie, a może nie, w tym dniu PokerStars zaproponowało swoim graczom swoje majorsy w formacie PKO. Mi...
blog Jarmura

O pokerze z nieco innej strony… Tydzień 1

Update po tym tygodniu będzie dość krótki. Nie z powodu, że mi się już coś nie udało, albo sobie odpuściłem, ale dopracowuje wiele szczegółów...