poker
Phil Laak / ©World Poker Tour, WPT.com

Są tacy gracze, których powrót do świata pokera zawsze cieszy. Przykładem jest chyba Phil Laak, o którym kiedyś było bardzo głośno, ale jakiś czas temu słuch o nim zaginął. Nie był też aktywny w mediach społecznościowych.

Kilkanaście lat temu Phil Laak był tym graczem, którego uwielbiało wiele osób. Oglądaliśmy go w masie dobrych gier cashowych, gdzie swoim zachowaniem i stylem bycia zdobywał kolejnych fanów. Wtedy też był związany z pokerem online i właściwie do niego teraz wrócił.

Laak wrócił bowiem na media społecznościowe dokładnie po 5 latach nieobecności. Pewnie nieprzypadkowo, bo jednocześnie Phenom Poker powitał go jako nowego ambasadora. Teraz Laak będzie reprezentował markę na turniejach live i pewnie głównie w gierkach online.

Tam zresztą Laak będzie w całkiem mocnej drużynie legend pokera. Wspólnie z Brianem Rastem, Huckiem Seedem, Viktorem Blomem i Danem Catesem. Ciekawe, czy będzie można go ponownie zobaczyć w grach wysokich stawek? Wszak kiedyś właśnie z tego był przecież znany.

Czemu zniknął?

Tego dowiedzieli się dziennikarze strony Poker.org. Laak wyjaśnił, że faktycznie w okolicach 2019 roku, czyli przed pandemią, grał bardzo mało. Zauważył, że jest „bardzo zorganizowany, a to nie jest w jego stylu”. Zastanawiał się więc, zrobić – decyzję ułatwiło to, że teraz kasyna działają normalnie. Wrócił do gry. Z całkiem dobrymi wynikami.

W sierpniu zeszłego roku Laak wygrał turniej Mega Millions za 560$. Wziął 380 050$. Grał na tegorocznym World Series of Poker, gdzie cashował Main Event. W sierpniu znów deep runował Mega Millions, ale tym razem zajął 19. miejsce.

Laak mówi, że chociaż kochając pokera jest się poniekąd masochistą. Dodatkowo porażki tak nie uderzają, jeśli są dla kogoś nauką na przyszłość. Zresztą wygrane też mogą być lekcją – nie można mieć głowy zbyt wysoko. Ostatecznie poker jest pewną równowagą między tymi dwoma stanami. To oznacza, że jest też świetnym sposobem na budowanie charakteru. Zapewne temu również powrócił.