Witajcie ponownie w mojej bajce, słoń zagra na fujarce. Jeżeli komuś się numeracja nie zgadza, spieszę wyjaśnić - poprzedni wpis został strącony do piekła,...
Witam serdecznie. Trzynasty odcinek mamy szczęśliwie za sobą, teraz już pójdzie z górki. Pewnie większość czytających moje wpisy dobrze wie, że jestem taka menda,...
Znowu minął kolejny miesiąc, czas coś naskrobać. Wiele ciekawego się nie działo, dzień jak co dzień, ale właśnie o kilku takich codziennościach chciałbym dzisiaj...
No to wspólnymi siłami dobrnęliśmy do numeru trzynastego. Od trzynastu tygodni raczę Was płodami mojej wyobraźni, braku wyobraźni oraz doświadczenia. Dzisiaj odcinek z pechem...
Pamiętacie, co pisałem w ostatnim odcinku na temat kibicowania? No to dzisiaj będzie o kibicowaniu. Moim kibicowaniu. Bo kibicem byłem niemal od urodzenia i...